Wszystko zaczęło się poprzedniego dnia.
Kiedy Książę wyszedł z komnaty Nancy, posłał kogoś, by zbadał sprawę skradzionej broni.
Jeśli to Nancy spiskowała przeciwko niemu, bo nie chciała, by zdobył broń, dopilnuje, aby słono za to zapłaciła. Jeśli jednak był to ktoś inny, nie okaże mu żadnej litości.
Książę zmrużył oczy. „Połowa tej broni jest moja. Nie mogę uwierzyć, że ktoś miał czelność zabrać m






