Vinson również zauważył, że coś jest nie tak. Niemniej jednak, spojrzał spokojnie na Arielle i rzekł: – Idź do Lorraine i reszty. Ja pójdę na dziób poszukać kapitana.
Powiedziawszy to, Vinson odwrócił się, by odejść, ale Arielle go zatrzymała.
Pokręciła głową. – Vinson, nie zdążymy.
Statek był ogromny, a Arielle była niemal pewna, że wyleci w powietrze, zanim Vinson w ogóle znajdzie kapitana.
– Za






