„Maddox, od dziś jesteś mój”. Anna uniosła brew, patrząc na Vinsona. „Masz robić wszystko, co ci każę. Odmowa nie wchodzi w grę”.
Mężczyzna zmarszczył brwi, odwracając od niej swoje głębokie spojrzenie. „Pani Anno, dziękuję za uratowanie mnie ze szponów tych ludzi. Ale nie mogę być twoim niewolnikiem na zawsze. Mam rodzinę. Muszę wrócić do domu i ich chronić” – wyraził się bez pośpiechu.
Słysząc t






