Czy to nie Lorraine tak haruje w polu?
Gdy z ekscytacją miała już ruszyć naprzód, zatrzymała się w pół kroku, słysząc nagle znajomy głos.
– Nie jesteś zmęczona? Jeśli nie chcesz tu dłużej tyrać, każ swojemu przybranemu bratu błagać mnie o twoją wolność. Kiedy to zrobi, pozwolę ci wrócić do rezydencji, a nawet przydzielę ci służbę.
– Powinnaś dać sobie spokój. Na pewno tu nie przyjdzie i tego nie z






