Nadal muszę zmienić nastawienie Vinsona. Nie mogę pozwolić, by nabawił się lęku przed porodem, ale jak mam się do tego zabrać? Arielle rozmasowała skronie. Niech no pomyślę.
Tymczasem na statku wycieczkowym Abigail wpatrywała się w Annę, która stała na pokładzie. Kiedy przypomniała sobie wczorajsze wieści od osoby wysłanej do szpiegowania Anny, jej spojrzenie pociemniało. Nigdy by się nie spodziew






