– Dziadku, naprawdę ze mną nie wrócisz? – Alicia wyrwała swoje ramię z uścisku Aarona i podeszła do Clementa, by chwycić go za rękę. Z zaczerwienionymi oczami, łamiącym się głosem wykrztusiła: – Nie chcę się z tobą rozstawać.
Nie potrafiła przestać się martwić na samą myśl, że Clement miałby mieszkać sam, zwłaszcza w jego podeszłym wieku.
– Błagam, chodź ze mną. Nic nie szkodzi, jeśli nie chcesz m






