Z promiennym uśmiechem na twarzy, Jozjasz radośnie wyszedł z Hansem.
W tym samym momencie Arielle spojrzała na Vinsona, który obdarzył ją gratulacyjnym spojrzeniem. Nie wymienili ani słowa, ale samo spojrzenie powiedziało Arielle wszystko.
Udało im się.
Kiwając głową, Arielle poprowadziła Vinsona do pokoju, gdzie Hans zaprosił ich na herbatę.
Hans miał w kraju kilka klubów szachowych i herbaciarni






