Chloe ledwie zrobiła kilka kroków, gdy oślepiający snop światła od wejścia na lotnisko przeciął ciemność, zmuszając ją do gwałtownego zatrzymania się.
Z oddali dostrzegła ochroniarzy rodziny Hamiltonów stojących ramię w ramię przy wejściu — a serce spadło jej do pięt.
„Więc to dlatego Ian był tak cholernie opanowany, kiedy kazał mi wysiąść z samochodu”, pomyślała Chloe.
„Wszystko to ukartował. Wie






