Przestronna sypialnia była przesycona zmysłowym napięciem, które przenikało w każdy jej kąt.
Świeży zapach Chloe tuż po prysznicu zawładnął zmysłami Iana, a dotyk jej miękkiego, gibkiego ciała sprawiał, że nie potrafił wypuścić jej z ramion.
Jego ton był zarazem przekorny i ostrożny, podszyty pożądaniem. – Chloe, co ty na to, żebyśmy mieli razem dziecko?
Chloe opędzała się od niego rękami i nogami






