Chloe wpatrywała się uważnie w twarz Erica, a jej umysł pracował z opóźnieniem, próbując przetworzyć to, co właśnie powiedział. Przez prawie pół minuty nie odezwała się ani słowem. W końcu wybuchnęła śmiechem. – Niemożliwe.
Wyraz twarzy Erica niezwykle spoważniał. – Rodzina Hamiltonów jeszcze stąd nie wyjechała. Chcesz pójść do kostnicy i zobaczyć go po raz ostatni?
Przez chwilę patrzyli sobie w o






