Chloe odepchnęła Iana, szybko poprawiła ubranie i wybiegła na chodnik.
Gdyby została tam choć chwilę dłużej, z pewnością zrobiłby z nią, co by chciał.
Zuchwale patrząc mu w oczy, powiedziała: – Ianie, zawsze traktowałam cię jak przyjaciela, a ty chcesz wejść do mojego łóżka? Nie myśl sobie, że nie wrzucę tego do sieci i nie pozwolę, żeby cały świat cię rozszarpał!
Bezpośrednia, pozbawiona jakichko






