Ian stanął przed Chloe, zagradzając jej drogę.
Zapytał sceptycznym głosem: "Czy naprawdę jesteś tu, żeby ją ratować?"
Chloe wytrzymała jego spojrzenie, jej oczy były lodowate i niezachwiane.
Odcięła się: "Ian, myślisz, że marnowałabym czas na mszczenie się na was wszystkich? Tak bardzo nie jesteście tego warci."
Ian był oszołomiony lodowatym wyrazem jej oczu, ale zacisnął pięści, trzymając gniew n






