Ian ścisnął rączkę walizki, utkwiwszy wzrok w Chloe.
„Pół miesiąca mnie nie było, a teraz wracam, ona nawet nie raczy pomóc mi z bagażem, tylko siedzi tam i wesoło gra w karty...” – pomyślał Ian, czując lekkie ukłucie irytacji.
Cora wyczuła napięcie i szybko postąpiła krok naprzód, by zabrać walizkę. – Panie Hamilton, proszę pozwolić, ja się tym zajmę – powiedziała.
Widząc to, pozostali po prostu






