Stawiając czoła gniewowi rodziców i Edwarda, Ian w końcu się odezwał: – Edwardzie, to ja zawiozłem Chloe do posiadłości Rowe'ów. Za kilka dni osobiście przywiozę ją do domu. Ale nie dzisiaj.
Złożył obietnicę Chloe i był zdeterminowany, by jej dotrzymać, bez względu na wszystko.
Poza tym Chloe wciąż była wściekła. „Nawet jeśli pojadę teraz, nie wróci ze mną” – pomyślał z goryczą.
Edward uniósł lask






