Zanim Chloe zdążyła wydusić słowo, Andrea szybko wcięła się w rozmowę: "Tak, właściwie znamy doktor Irvine".
Philip skinął głową, dając znak, że rozumie.
"Mamo" – zaszlochał Simon, jego głos był cichy i pełen potrzeby.
Przylgnął do ramienia Chloe, tuląc małą buzię do jej szyi jak zraniony szczeniak szukający pocieszenia.
Chloe delikatnie poklepała Simona po plecach, trzymając go blisko, gdy mijała






