Ian zerknął na zegarek, odwołał wszystkie poranne spotkania i wizyty, po czym zadzwonił do Patricka.
*****
Tuż po dziesiątej rano Ian i Patrick dotarli na lotnisko.
Patrick spojrzał w dół na swoje spodnie od piżamy i kapcie.
– Skoro chciałeś ją pożegnać, to po co ciągnąłeś mnie jako piąte koło u wozu? Poważnie, odbiło ci? – mruknął Patrick.
Zanim Patrick zdążył dokończyć, Ian już kroczył prosto w






