Gdy tylko Henry wszedł, wręczył Ianowi małą walizkę. – Panie Hamilton, to drobiazg dla pana.
Ian nawet na nią nie spojrzał. – Nie przyjmuję prezentów, na które nie zapracowałem. Jeśli ma pan coś do powiedzenia, proszę to z siebie wykrztusić.
Widząc Henry'ego stojącego niezręcznie z walizką, Mitchell szybko podał mu filiżankę herbaty i uwolnił go od „prezentu”.
Mitchell nie miał pojęcia, co było w






