Chloe ponownie usiadła.
Ścisnęła szklankę z sokiem, opuściła głowę, a Ian widział, że jest zdenerwowana.
Bez słowa sięgnął po szklankę i wyjął jej ją z ręki. – Jest zimny. Przyniosę ci zamiast tego ciepły napój.
Chloe skinęła głową. – Dzięki, Ian.
W jej słowach wyczuwalny był wyraźny dystans, a ręka Iana zamarła na chwilę, gdy odstawiał szklankę.
– W co graliście? Mogę się przyłączyć? – zapytał Er






