Andrea pomyślała: „I co z tego, że znają moją mroczną przeszłość? Teraz jestem prawdziwą dziedziczką Jordanów. Razem wznosimy się i upadamy. Nawet jeśli im się to nie podoba, Jordanowie muszą mnie kryć i radzić sobie ze wszystkim, co nadejdzie”.
Sophie warknęła z tyłu:
– Po co się tak skradasz?
Andrea odwróciła się gwałtownie, serce waliło jej z poczucia winy.
Sophie podeszła do miejsca, w którym






