Andrea nie spodziewała się, że rodzina Jordanów będzie stawiać taki opór.
Czując się winna i zawstydzona, przeprosiła przez łzy: – Przepraszam, mamo, tato. Po prostu palnęłam coś głupiego w emocjach. Nie miałam tego na myśli.
Wyraz twarzy Hanny stał się zimny. – Więc nie miałaś na myśli wrobienia pana Hamiltona? Nie miałaś na myśli zajścia w ciążę z żonatym mężczyzną? Nie miałaś na myśli kradzieży






