Słowa Margaret sprowokowały Andreę.
Z kamienną twarzą odkręciła butelkę z wodą i mocno ją ścisnęła.
Woda chlusnęła na Margaret.
Margaret krzyknęła i cofnęła się, próbując zrobić unik.
Andrea zwróciła się do Margaret, a jej ton był pełen ostrzeżenia.
– Margaret, teraz jestem dziedziczką rodziny Jordanów. Rodzina Goodwinów nawet się do nas nie umywa. Co z tego, że jesteś narzeczoną Iana? Zaufaj mi.






