Chloe nadęła policzki i wydęła wargi, wpatrując się prosto w oczy Iana z litościwym wyrazem twarzy.
Ian musiał pójść na kompromis pod jej spojrzeniem i puścił jej rękę.
Wstał i wyciągnął poduszkę z ramion Chloe. – Idź się przebrać. Odwiozę cię do domu.
Pomyślał: „Jeśli Chloe będzie się tak zachowywać, nie ma mowy, żeby którekolwiek z nas zmrużyło dzisiaj oko”.
Chloe dała nura pod kołdrę Iana, przy






