Chloe pomyślała: "Wrogowie naprawdę spotykają się w najmniej oczekiwanych miejscach".
Wzrok Chloe padł na zaciśniętą dłoń Andrei na uchwycie lampionu i puściła go z lekkim grymasem.
Nie zamierzała pozwolić, by głupi lampion zepsuł jej dobry nastrój tego dnia.
Chloe odwróciła się, wzięła Iana pod rękę i odeszła w drugą stronę.
Andrea patrzyła, jak Ian odchodzi, nawet na nią nie zerkając. Zirytowana






