Chloe weszła do salonu. Była kompletnie zaskoczona, gdy zobaczyła ogromną skórzaną kanapę oraz siedem czy osiem potężnych walizek, których wcześniej tam nie było.
Chloe wskazała na dwie stojące naprzeciwko siebie kanapy i zapytała Juliana: – Julian, skąd to się tu wzięło?
Julian niespiesznie chrupał jabłko i wskazał na nadchodzącego Iana. – Zapytaj jego.
Chloe wskazała na kanapy i walizki. – Ian,






