Bridget wkroczyła do środka, pełna furii, ale Ian opiekuńczym gestem przyciągnął Chloe w swoje ramiona.
Mitchell przybył z ochroniarzami, zatrzymując Bridget kilka kroków dalej.
Chloe, zazwyczaj tak gadatliwa, tym razem zachowała milczenie.
Ufała możliwościom Iana.
Wiedziała, że sobie z tym poradzi.
Ian potoczył wzrokiem po pokoju, taksując wszystkich obecnych.
Zwrócił się do Bridget spokojnym ton






