Nastał wieczór w Posiadłości Hamiltonów.
W przestronnej jadalni stół był zastawiony wystawną kolacją, ale obecni byli tylko rodzice Iana i Edward.
Shane narzekał z gniewem: "Odchodziliśmy od zmysłów z niepokoju o nich we dnie i w nocy. Po tym wszystkim, co się stało, nawet nie wracają najpierw do domu; jadą prosto do jego przyszłych teściów!"
Shane nakręcał się jeszcze bardziej. "A Mia? Przekracza






