Stella natychmiast poczuła ostry ból. Zanim zdążyła choćby krzyknąć, na jej policzku wylądował siarczysty cios. Uderzenie było ciężkie, a towarzyszący mu pęd powietrza sprawił, że jej głowa gwałtownie odskoczyła w bok.
Odzyskawszy zmysły, spojrzała na Angelę z szokiem i wściekłością, trzymając się za policzek.
– Jak śmiesz mnie uderzyć?!
– Dlaczego miałabym nie móc? Jesteś z rodziny królewskiej cz






