Cóż za zbieg okoliczności, dzielić to samo nazwisko. Simon skinął głową. "Tak jest, panie Lawson."
Jonathan wydał rozkazy i kontynuował pracę z kamienną twarzą.
Był zajęty w gabinecie do późnej nocy. Kiedy wrócił do pokoju, Angela już spała.
Celowo zostawiła włączony ciepły, żółty kinkiet dla Jonathana, którego światło padało na jej małą twarz łagodnym blaskiem.
Wzrok Jonathana zastygł na kilka se






