Po chwili napiętej ciszy, Christopher niechętnie mruknął:
– Przepraszam.
– Kogo przepraszasz? – Angela udawała zdziwienie i zmarszczyła brwi.
Twarz Christophera wykrzywiła się i na chwilę zamilkł. Spojrzał wściekle na zuchwałą Angelę, jakby nigdy wcześniej nie widział jej zachowującej się w ten sposób.
Chociaż twarz Simona była niewinna, niczym u młodzieńca, jego umiejętności w sztukach walki twor






