Jonathan zacisnął cienkie wargi, a jego wzrok był mroczny i posępny, gdy obserwował Teresę modlącą się pobożnie ze złożonymi dłońmi. Uważał za niedorzeczne, że ktoś taki jak ona ośmiela się modlić.
– Modlitwy wiernych są skuteczne, podczas gdy niebiosa nawet nie spojrzą na kogoś takiego jak ty – rzucił obojętnie, a jego ton był grobowy, gdy orzekał o winie Teresy.
– Twój brat miał wypadek i jest r






