Światła w sali operacyjnej zgasły. Daniel wyszedł, a jego wyraz twarzy był poważny; nie miał już tej żartobliwej postawy, co przed chwilą.
Widząc to, Angela pośpiesznie podeszła.
– Jak poszło?
Daniel kiwnął lekko głową, a jego głos był zabarwiony zmęczeniem.
– Operacja przebiegła stosunkowo dobrze, ale pacjentka nie minęła jeszcze okresu krytycznego. Nie jest pewne, czy się obudzi. Najlepiej byłob






