Nie było czasu na zastanawianie się nad hospitalizacją.
"Szybko!"
"Pacjent w sali numer 2 wymaga nagłej pomocy medycznej."
W korytarzu szpitalnym niosło się echo biegnących lekarzy i pielęgniarek.
W tym samym czasie Zacharias został wwieziony na ostry dyżur. Czuł, jak jego powieki stają się coraz cięższe, oddech staje się coraz bardziej uciążliwy, a jego ciało zdawało się coraz lżejsze.
Myślę, że






