„Panno Martinez, może już pani odejść. Przepraszam, że zajęliśmy pani czas” – rzekł uprzejmie policjant po potwierdzeniu niewinności Sophii.
Fanny jednak nie spieszyła się, by pozwolić jej odejść, jako że jej sprawa wciąż nie była rozwiązana.
Sophia posłała jej pogardliwe spojrzenie i już szykowała się do wyjścia, lecz powstrzymało ją wołanie Fanny.
„Christopher czuje coś do mnie! Nawet jeśli jest






