„Ach! Delikatniej! Ona wciąż mnie gryzie!”
George zwijał się z potwornego bólu, gdy Linda go kąsała. Nie śmiał odepchnąć jej siłą. Kiedy dwaj policjanci próbowali ją odciągnąć, ból był nie do zniesienia.
Słysząc jego krzyki, funkcjonariusze szybko spróbowali rozewrzeć szczęki Lindy.
Angela i Jonathan stali z boku; on osłaniał ją własnym ciałem, obserwując Lindę uważnym i chłodnym spojrzeniem.
Tymc






