Joseph niepokoił się stanem Zachariasa. Słysząc jego głos, natychmiast wszedł do pokoju.
„Zachariaszu, jak się czujesz?”
Zacharias skinął głową i odpowiedział: „O wiele lepiej, dzięki Angeli. W przeciwnym razie wciąż czułbym dyskomfort”.
„Dzięki niej? Nie słyszałeś, jaki ma stosunek do matki?”
Samo wspomnienie zachowania Angeli przed jej wyjściem sprawiało, że Joseph czuł się zdenerwowany.
Krytyka






