Słysząc to, Christopher instynktownie schował telefon. "Nie". Wstał i podszedł do Sophii, po czym pochwalił przedmiot, który trzymała. "Ten wygląda bardzo ładnie. Kupmy go, a potem poszukajmy innych."
Sophia z uśmiechem na twarzy chwyciła go pod ramię. "W porządku. Chodź dziś do mnie na kolację. Będziemy mogli porozmawiać o zaręczynach."
"Czy to nie zbyt pośpieszne?" – zapytał Christopher.
"Jak to






