– Na co patrzysz? – zapytał Jonathan, obejmując Angelę.
Angela pokręciła głową. – Na nic. Wracajmy.
Jonathan był bardzo chętny, aby zabrać ją do domu, więc przytulił ją i odeszli.
W oddali ktoś westchnął, obserwując tę dwójkę: – Pan Lawson i jego żona są naprawdę nierozłączni.
Inna osoba wtrąciła się, brzmiąc równie zazdrośnie.
Po drodze Angela wspomniała Jonathanowi o wizycie u Scarlet następnego






