– Yaxley, dziękuję – Angela szczerze podziękowała Yaxleyowi.
Yaxley obojętnie machnął ręką, wychodząc z gry w telefonie, i rzucił: – Chodźmy.
Oboje wyszli z lotniska, a na zewnątrz czekał na nich bardzo luksusowy samochód.
Obok auta stał kierowca; był ubrany niezwykle elegancko i na widok Yaxleya przywitał go bardzo uprzejmie, zwracając się do niego „panie Collier”.
Angela spojrzała na Yaxleya, kt






