Wciąż była zdenerwowana tym, że Yaxley opuścił szpital, nie wykazując większego przejęcia wypadkiem, i pojechał prosto z powrotem do hotelu.
Po zaparkowaniu samochodu w hotelowym garażu z tylnego siedzenia nagle dobiegł dzwonek telefonu.
Dłoń Yaxleya zawisła na klamce. Odwrócił się i dostrzegł niewielki aparat leżący na tylnej kanapie. Marszcząc brwi, podniósł go i odebrał po chwili wahania.
"Halo






