Drobnostki często nabierają nieoczekiwanego znaczenia, zwłaszcza w zawiłym tańcu spraw rodziny Tucksonów. Ich impuls, by pomóc Jamesowi, tylko jeszcze bardziej zaplątał sieć, tworząc węzeł, który Florence musiała teraz rozplątywać.
"Panno Shelton, co powinniśmy zrobić?" – zapytał jeden z jej podwładnych.
Florence wzniosła oczy ku niebu, po czym odparła: "Niech ktoś ich przywita".
To proste polecen






