Od ostatniego ich spotkania nie było żadnych wieści. To niepokoiło Józefa.
Ludzie, których wysłał, nie mogli zdobyć żadnych informacji na temat młodszej spadkobierczyni rodu Waltonów.
– Bezużyteczna banda – wymamrotał Józef pod nosem.
Chodził po pokoju, analizując wszystko, co się ostatnio wydarzyło.
Coś w Aurorze mu nie pasowało.
Kiedy byli razem, udawała tak potulną i posłuszną.
Ale w momencie,






