Lucas mówił z nonszalancją. – W takim razie ta umowa… – Nie dokończył zdania, ale Dawid i Piotr nie byli głupcami.
Zrozumieli od razu.
Odwrócili się natychmiast do Aurory. – Panno Walton, akceptujemy wszystkie warunki, o których pani wspomniała. Czy przyniosła pani umowę? Jesteśmy gotowi podpisać ją teraz.
– Tak.
Aurora była wciąż trochę oszołomiona.
Nawet z umową w rękach wydawało się to trochę n






