Więc jakim prawem Aurora ją oceniała?
W tej jednej chwili całe poczucie winy Grace zniknęło. Jej wahanie i wyrzuty sumienia rozpłynęły się bez śladu.
– Skoro upierasz się, żeby być tak bezduszną – powiedziała chłodno Grace – to nie miej do mnie pretensji, że jestem niemiłą matką.
Aurora o mało się nie roześmiała.
Oczywiście, za każdym razem, gdy jej matka miała się zawahać, zawsze ktoś się znajdow






