– Dobrze, w takim razie zapytam Megan później.
– Tak, ona wie, o co chodzi. Wszystko ci powie. Pewnie jest jeszcze zajęta – odparła żwawo Eleonora, a potem dodała: – Auroro, muszę zająć się czymś ze swojej strony. Porozmawiamy innym razem.
Słysząc to, Aurora od razu zrozumiała, że Eleonora wyraźnie nie chce kontynuować rozmowy.
Grzecznie się rozłączyła, nie chcąc naciskać. Wpatrując się w pociemni






