Desmond przeszedł od razu do rzeczy. – Mamo, myślę, że nadszedł czas, żebyś mi kogoś znalazła.
Janet zamarła. – Co?
Jej umysł na moment się wyłączył, kompletnie zdezorientowany.
Od kiedy jej syn stał się taki proaktywny?
Zawsze ją zbywał – twierdząc, że jest zbyt zajęty pracą, albo że randki zrujnują mu rutynę.
Wykorzystywał każdą wymówkę z książki, by unikać randek w ciemno. Więc ta nagła zmiana






