"Judy, wiem, że ostatnio nie masz łatwo. Śmiało, wybierz sobie, co tylko chcesz."
Z rozmachem Joseph wręczył jej kartę bankową. "Znasz PIN. Jeśli zabraknie, po prostu daj mi znać."
Judy na chwilę osłupiała tym gestem, zaskoczona nagłą hojnością.
"Joseph, jesteś dla mnie taki dobry."
Przyciągnął ją do siebie. "Jesteś moją kobietą. Jeśli ja cię nie będę dobrze traktował, to kto ma to robić? Idź dziś






