Słysząc ukrytą skargę w jego głosie, Desmond od razu zrozumiał, że to w nim dojrzewało od dawna.
– Co masz na myśli? – David spojrzał na Desmonda, po czym powoli wyjaśnił: – Tylko dlatego, że jesteś z Vanguardu. W przeciwnym razie nikomu innemu bym nic nie powiedział.
Po zapoznaniu się z całą sytuacją, Desmond w końcu zrozumiał, o co chodzi.
Próbował go przekonać. – Szczerze mówiąc, myślę, że nie






