Widząc Aurorę tak opanowaną i skupioną – i tak bardzo do niej podobną – Grace poczuła w głębi coś poruszającego.
Pod jej spokojną powierzchownością kłębiły się uczucia tkliwości i winy.
Aurora spotkała wzrok matki i nie mogła oprzeć się wrażeniu, że coś jest nie tak.
Grace zachowywała się dzisiaj inaczej.
Wpatrywała się w nią bez słowa, przeciągając wszystko o wiele dłużej niż zwykle.
Gdyby to był






