Gregory chwycił ją za rękę i spojrzał na nią, czując zmartwienie. "Panno Tesso..."
Tessa uspokoiła się i zapewniła chłopca: "Nic mi nie jest. Płaczę ze szczęścia". Pociągnęła nosem, wyciągnęła długopis z torebki, a następnie podpisała dokumenty. Tessa spojrzała po tym na Nicholasa i rzekła: "Wypuśćcie go. Nie chcę mieć z nimi już nic wspólnego. I dziękuję ci za to".
Nicholas skinął głową, a po chw






