Tessa słyszała wszystko, co powiedział, a jej serce wypełniła mieszanina emocji.
Lionel był łajdakiem, draniem. Najwyraźniej zrobił coś złego, a jednak obwiniał innych za to, że nie pomogli mu tego ukryć.
Wyładował nawet swój gniew na pięcioletnim dziecku, a po złapaniu jeszcze narzekał. Co za bezczelność.
Choć Tessa nie żałowała, że ocaliła Gregory'ego, na samą myśl o swojej kontuzji wciąż czuła






